Jesteś tutaj: Telekabel & digital tv >

Telewizja made in Britain

Jacek Koskowski

z Jackiem Koskowskim, general manager vice president, BBC Worldwide Polska rozmawia Andrzej Marciniak.

 

Wkrótce dojdzie do istotnej zmiany oferty BBC Worldwide na polskim rynku. Jak wygląda ta oferta telewizyjna obecnie i jak się wkrótce zmieni?

 

Teraz mamy pięć kanałów: BBC Entertainment, BBC Knowledge, BBC HD, BBC Lifestyle i Cbeebies. Dwa ostatnie pozostaną markami regionalnymi i będą rozwijane na wybranych rynkach, m.in. w Polsce. Pozostałe, o charakterze globalnym, zostaną poddane korzystnym zmianom. BBC Entertainment będzie dostępny pod nazwą BBC Brit, a BBC Knowledge pod nazwą BBC Earth. Oba kanały zostaną wzbogacone wyjątkowymi propozycjami programowymi dostępnymi dla nich na wyłączność. 

 

Jaki będzie charakter tych stacji? Zacznijmy może od BBC Brit…

 

To kanał adresowany raczej do mężczyzn. Chcemy, by stał się takim telewizyjnym kumplem faceta, poprzez prezentowanie i odwoływanie się do męskich pasji. Przyjmując takie założenie, zbudowaliśmy kanał wokół naszego sztandarowego programu, jakim jest Top Gear, który teraz będzie mieć dla nas jeszcze większe znaczenie. Jego najnowsze serie będziemy mieć na wyłączność, co oznacza, że nie pojawią się one w ramówkach naszych konkurentów. BBC Brit ma oferować programy nietuzinkowe, wysokiej jakości, okraszone specyficznym, brytyjskim humorem. Koncentrowanie się na męskich pasjach nie oznacza, że zamykamy się na żeńską widownię. Przecież samochody już dawno przestały być wyłącznie domeną mężczyzn. Przykładowo Top Gear gromadzi przed telewizorami ponad 35 proc. kobiet. Mamy ambicję przyciągnąć przed ekran wymagających intelektualnie widzów, którzy oczekują od życia czegoś więcej.

 

A co z BBC Earth?

 

Będzie to kanał dokumentalny o charakterze poznawczym, z elementami edukacyjnymi. Mamy świadomość, że na rynku są już stacje o podobnej tematyce, ale wydaje się, że nasz pomysł jest znacznie szerszy. Nie zamierzamy przedstawiać tylko świata fauny i flory. Chcemy z pasją opowiadać o Ziemi i człowieku oraz ich wzajemnych relacjach. Wszystko ma być pokazane w ciekawy, daleki od sztampy sposób. Jesteśmy pewni, że doświadczenie BBC w zakresie tworzenia niezwykle wartościowych dokumentów oraz bogata biblioteka predestynują nas do stworzenia właśnie takiego kanału jak BBC Earth, dając gwarancję, że będzie to telewizyjna marka najwyższej jakości.  

 

Co zdecydowało o takim kierunku zmian?

 

Nowe kierownictwo BBC Worldwide wdraża strategię opartą na trzech filarach. Pierwszym jest wysokiej jakości kontent, w co inwestujemy coraz mocniej. Drugi filar tworzą nasze marki, będące nie tylko tradycyjnymi kanałami telewizyjnymi, ale funkcjonujące także w wielu innych obszarach, takich jak: produkty konsumenckie czy wydarzenia na żywo. I wreszcie szeroko pojęta cyfrowa innowacyjność, obligująca wręcz do aktywności w obszarze nowych mediów. Pojawienie się naszych nowych, globalnych marek jest właśnie pierwszym efektem wdrażania wspomnianej strategii.

 

BBC ma wielkie ambicje dotyczące obecności na polskim rynku telewizyjnym. Jak daleko sięgają te ambicje i czy wyznacza je jedynie oglądalność?

 

Oglądalność jest niewątpliwie bardzo ważna i dlatego chcemy sprawić, by nasze notowania w rankingach systematycznie rosły. Już teraz obserwujemy taki trend, który powinien znacząco wzmocnić się po starcie odświeżonych kanałów. Pod względem oglądalności chcemy znaleźć się w ścisłej czołówce wśród zagranicznych nadawców. Zdajemy sobie sprawę, że polski rynek jest niezwykle konkurencyjny i wyróżnia się szeroką ofertą, ale nasze pomysły są unikalne i BBC Brit oraz BBC Earth są skazane na sukces. Oczywiście osiągnięcie tego celu wymaga ciężkiej pracy i czasu.

 

Czy zmiany dotyczyć będą także BBC Lifestyle, Cbeebies i BBC HD?

 

BBC Lifestyle zostanie wzbogacony o część kontentu BBC Entertainment. Wraz z pojawieniem się na rynku BBC Earth w ofercie programowej BBC HD miejsce programów przyrodniczych zajmą seriale telewizyjne doceniane przez widzów na całym świecie. W Cbeebies nie będzie rewolucji.

 

Uruchamianie nowych marek lub zastępowanie nimi innych to poważne wyzwanie i konieczność zapewnienia jak najszerszej dystrybucji. Jak wygląda współpraca z operatorami w tym zakresie?

 

Jestem przekonany, że pojawienie się nowych marek z atrakcyjną ofertą programową, oznacza – zarówno dla widza jak i operatora – zmianę na korzyść. Nasze kanały funkcjonują w różnych pakietach i wprowadzanie zmian wymaga przeprowadzenia rozmów na temat tego, gdzie trafią nowe marki, jaką zajmą pozycję w EPG, itp. Wszędzie tam, gdzie już jesteśmy, rozwijamy relacje biznesowe, nieustająco zabiegamy też o rozszerzenie zasięgu.

 

Nowe marki z portfolio BBC mają charakter globalny. Czy to wyklucza sięganie po produkcje lokalne?

 

Jestem przekonany, że po uruchomieniu tych marek przyjdzie czas na rozważanie możliwości tworzenia także polskich produkcji. Za wcześnie jednak na konkrety. W przyszłości na pewno będziemy szukać lokalnych partnerów, by takie projekty rozwijać. Każda globalna marka powinna dbać o lokalne akcenty, by jak najlepiej dopasowywać się do wymagań odbiorców na danym rynku.

 

Cały wywiad w numerze 12/2014 miesięcznik TELEKABEL & digital tv

Karta inea2

INEA to największy w Wielkopolsce multimedialny operator telekomunikacyjny i czwarta sieć kablowa w skali kraju. Od 2010 r. operator oferuje dostęp do usług mobilnych – internetu i telefonii. Co dziesiąty klient INEA zamawia w pakiecie usługi mobilne jako uzupełnienie usług świadczonych stacjonarnie.

 

 

Karta inea1

We współpracy z nowym partnerem PLAY – najszybciej rozwijającą się siecią komórkową w Polsce – INEA upatruje szansy na dalsze rozwijanie projektu MVNO. W tym modelu współpracy INEA świadczy usługi mobilne jako tzw. operator wirtualny (MVNO). PLAY spełnia rolę operatora infrastrukturalnego (MNO), zapewniając dostęp do sieci mobilnej. Migracja klientów INEA (współpracującego dotychczas z firmą Telogic i siecią Orange) do PLAY już się dokonała, rozpoczęto ją latem br.

– Dostęp do usług mobilnych to naturalne uzupełnienie naszej pakietowej oferty, wynikające ze strategii świadczenia kompleksowych rozwiązań telekomunikacyjnych dla gospodarstw domowych w Wielkopolsce. Ponieważ wyrośliśmy z sieci kablowej i na co dzień specjalizujemy się w rozwijaniu nowoczesnych sieci światłowodowych FTTH, do świadczenia i obsługi usług mobilnych potrzebujemy zaufanego partnera. Wybraliśmy PLAY – mówi Janusz Kosiński, prezes INEA. – W ostatnich latach PLAY dokonał czegoś, co wydawało się niemożliwe – od nowa zbudował myślenie o usługach mobilnych w Polsce. Jego doświadczenia biznesowe są dla nas niezwykle cenne, gdyż można powiedzieć, że znajdujemy się w tym miejscu, w którym sam PLAY był jeszcze całkiem niedawno. Uważam, że my również z powodzeniem możemy zawalczyć o klienta mobilnego dużych telekomów. Ponadto, nowy partner, poza dostępem do najszybciej rozwijającej się sieci w Polsce, mógł nam zaoferować elastyczność i otwartość, która jest niezbędna do odniesienia sukcesu w tym biznesie – dodaje Janusz Kosiński.

Dzięki współpracy z PLAY, INEA zaoferowała klientom od września br. dostęp do sieci 4G LTE oraz rozmowy bez limitów.

 

 

INEA liderem FTTH w Polsce

 

Już 10 proc. abonentów INEA korzysta z nowoczesnych usług świadczonych przy wykorzystaniu światłowodu doprowadzonego bezpośrednio do mieszkania. W przyszłym roku spółka planuje podwoić liczbę gospodarstw domowych z FTTH oraz zwiększyć zasięg do blisko 500 tys. gospodarstw domowych. Firma ma klientów z FTTH od 2010 r. Na końcu 2013 r. spółka obsługiwała w tej technologii ok. 7,5 tys. klientów. W ciągu tego roku liczba ta wzrosła blisko trzykrotnie – aż do 20 tys. klientów indywidualnych To także znaczący udział w łącznej liczbie abonentów FTTH w Polsce. (77 tys., dane FTTH Council.)

Obecny zasięg INEA to blisko 390 tys. gospodarstw domowych w Wielkopolsce, z czego 68 tys. to zasięg sieci FTTH. W przyszłym roku zasięg INEA wzrośnie o 100 tys. gospodarstw domowych. Wszystko za sprawą inwestycji własnych oraz intensywnej budowy otwartych sieci światłowodowych ze środków unijnych w Wielkopolsce.

 

RAMKA

2014 rok:

 

Zasięg INEA – 390 tys. gospodarstw domowych i ponad 1000 miejscowości w Wielkopolsce

Liczba abonentów INEA to ponad 200 tys. gospodarstw domowych i firm w tym:

– telewizji – ponad 150 tys., w tym aż 85 proc. to widzowie telewizji cyfrowej

– internetu – 129 tys.

– telefonii stacjonarnej – 62 tys.

– internetu mobilnego – 22 tys.

– telefonii komórkowej – 5 tys.

– usług biznesowych – 13,5 tys.

 

Opr. DH

Kultowe postaci z seriali Cartoon Network, pojawiły się na kartach przedpłaconych PKO Banku Polskiego dostępnych dla dzieci poniżej 13. roku życia w ramach oferty PKO Junior.

 

Dzieci korzystające z plastików PKO Junior mogą już otrzymać karty z wizerunkami popularnych bohaterów z seriali Cartoon Network, takich jak: Johnny Bravo, Laboratorium Dextera, Atomówki czy Ben 10. Kreskówkowi bohaterowie nadają kartom niepowtarzalny charakter i wygląd. Poprzez pozytywne skojarzenia z ulubionymi animacjami, uczą dzieci właściwych nawyków finansowych. Dzięki kartom najmłodsi mogą wygodnie i bezpiecznie dysponować swoimi oszczędnościami. Karty wydawane są przez PKO Bank Polski we współpracy z MasterCard.

 

– Cieszymy się, że wspólnie z PKO Bankiem Polskim możemy realizować pierwszy taki projekt w Polsce. Marka Cartoon Network jest powszechnie rozpoznawalna zarówno przez dzieci jak i dorosłych, dlatego ulubieni bohaterowie z pewnością uatrakcyjnią naukę korzystania z nowoczesnej bankowości – mówi Dorota Pawłowska, Retail Business Development Manager CEE, z Turner Broadcasting System Poland.

 

Karta umożliwia dokonywanie płatności na całym świecie w punktach akceptujących płatności kartami MasterCard, w internecie (można nimi płacić np. w sklepach jak Google Play czy App Store) oraz wypłaty z bankomatów. W ponad 3 tysiącach bankomatów należących do PKO Banku Polskiego karty są automatycznie rozpoznawane jako karty dla dzieci i bankomaty wyświetlają ekrany dostosowane do wieku dzieci, zarówno pod względem wyglądu, jak i języka.

 

Po raz kolejny wprowadzamy na polski rynek innowacyjne i jedyne w swoim rodzaju rozwiązanie, które sprawia, że edukacja finansowa – tak potrzebna w dzisiejszym świecie – może się odbywać w sposób atrakcyjny i skuteczny – podkreśla Michał Macierzyński, kierownik biznesowy projektu PKO Junior w PKO Banku Polskim.

 

Posiadaczem karty jest zawsze osoba dorosła. Rodzic może przekazać kartę w użytkowanie swojemu dziecku, ale może także sam jej używać. Poprzez Aplikację Rodzica w serwisie transakcyjnym iPKO ma pełny wgląd w płatności dokonywane przez dziecko, kontroluje stan środków na karcie, decyduje o ich uzupełnianiu, może również zarządzać limitami dziennych i miesięcznych wydatków.

 

Bank przygotował także 8 tapet do serwisu internetowego PKO Junior. Dzieci odwiedzające serwis będą mogły wybierać spośród takich seriali jak: Johnny Bravo, Laboratorium Dextera, Atomówki, Ben 10, Pora na przygodę! (Adventure Time!), Krowa i Kurczak (Cow and Chicken), Chojrak – tchórzliwy pies (Courage the Cowardly Dog) oraz Niesamowity świat Gumballa.

1138856 - Django Unchained

Może trudno dziś to sobie wyobrazić, ale 20 lat temu nie było w Polsce ani jednego telewizyjnego kanału filmowego. Dopiero pojawienie się CANAL+ w marcu 1995 roku dało początek prawdziwej eksplozji tego typu stacji, których dziś mamy w Polsce ok. trzydziestu. Jak wpływa to na telewizyjny rynek i co decyduje o polityce biznesowej nadawców, zmuszonych do coraz ostrzejszej walki o każdego widza?

 
Mówiąc o kanałach filmowych najczęściej mamy na myśli te zaliczane do grupy premium, jak CANAL+, HBO czy Cinemax. Tymczasem oprócz nich nie brakuje „klasycznych” kanałów tematycznych, wśród których można wymienić głównie: Ale kino+, FilmBox, Stopklatkę, Polsat Film, Kino Polska, CBS Europa, TCM czy Sundance Channel. Grupę kolejną tworzą kanały stricte serialowe i łączące w różnych proporcjach kontent serialowy z filmowym. Do takich zaliczają się m.in.: TVP Seriale, kanały spod szyldu AXN, Comedy Central, 13 Ulica, Universal Channel, FOX, Polsat Romans czy Romance TV. W efekcie mamy do
czynienia ze zjawiskiem sporej fragmentaryzacji rynku, bo każdy szuka dla siebie znaczącej pozycji. Nic więc dziwnego, że SHR (średni udział oglądalności liczony w procentach) żadnego kanału filmowego nie przekracza obecnie 1 proc., a różnice między poszczególnymi nadawcami w tym zakresie bywają minimalne. Odstępstwem od tego trendu jest znakomita wręcz pozycja TVP Seriale, kanału którego oglądalność praktycznie nie spada poniżej piątego miejsca wśród wszystkich kanałów tematycznych, a SHR oscyluje w okolicy 1,5 proc. – Strategia kanału TVP Seriale zakłada emisję przede wszystkim najnowszych serialowych produkcji Telewizji Polskiej – mówi szef anteny, Leszek Ratajczak. – W zdecydowanej większości to popularne tytuły, cieszące się dużą sympatią widzów, np. „Ojciec Mateusz”, „Ranczo”, „Na dobre i na złe”, „M jak miłość” czy „Czas honoru”. Działanie to jest odpowiedzią TVP na potrzebę upowszechniania i ułatwiania dostępu do produkcji serialowej osobom, które nie korzystają z technologicznych nowinek w rodzaju VoD, catch up TV, time shifted viewing etc. – dodaje. Polacy, jak widać, kochają rodzime seriale.
Jednak nie wszyscy nadawcy mogą zaoferować tak nośny repertuar. Jak zatem sprawić, by zapewnić sobie dobrą oglądalność?
– Jest pięć czynników, które to warunkują – uważa Bogusław Kisielewski, prezes zarządu Kino Polska TV i Stopklatka SA – Chodzi o ofertę programową, marketing, jakość techniczną, zasięg i tzw. pozycjonowanie, czyli pozycję danej stacji na pilocie.
Jak więc widać, powtarzane od lat hasło, że „content is the king” jest tylko w części prawdą. Tym bardziej, że pozyskiwanie atrakcyjnej oferty programowej z roku na roku staje się trudniejsze. – Jak w każdym biznesie, coraz większa konkurencja wśród nabywców z danego sektora powoduje, niestety, wzrost cen – przyznaje Jakub Szurmiej, dyrektor kanałów filmowych nc+. – Często spotykamy się z ofertami, które są zupełnie oderwane od realiów i rachunku ekonomicznego. I wówczas, chociaż chcemy nabyć prawa licencyjne, musimy zrezygnować z zakupu z powodu wysokich cen.

 

Opinię tę potwierdza Bogusław Kisielewski, który twierdzi, że konkurencja rośniej szybciej niż atrakcyjny kontent. – Dlatego bardzo ważna jest stała obecność na wszystkich światowych imprezach branżowych i baczna obserwacja pojawiających się nowości – dodaje. – Pomocne są też wieloletnie, dobre kontakty z dystrybutorami. Dzięki temu często pierwsi mamy dostęp do informacji o topowych, gorących produkcjach, które pojawiają się w ofercie. Istotnym sposobem pozyskiwania atrakcyjnych treści jest dokonanie inwestycji jeszcze na etapie produkcji, co jednak wymaga nie tylko doskonałej znajomości rynku, ale też sporego wyczucia gustu potencjalnej widowni. Dobrym przykładem może być wsparcie przez nas m.in. filmu „Rzeź” Romana Polańskiego.

Walka o pozyskanie wartościowych filmów nie toczy się wyłącznie na płaszczyźnie zakupowej. Tym bardziej, że różna jest pozycja rynkowa poszczególnych nadawców. Kanały premium zawsze będą w stanie, jako pierwsi, pokazać najatrakcyjniejsze filmy, bo taka jest też polityka wielkich studiów filmowych. Co ciekawe, kiedyś stacje premium musiały czekać nawet dwa lata od premiery kinowej, by pokazać w telewizji wybrany film. Dziś czas ten znacznie się skrócił i wynosi już 6-12 miesięcy. To wielki atut kanałów premium, co jednak nie znaczy, że cieszą się one największą popularnością. Gdyby tak było, o prymat pierwszeństwa w Polsce pod względem oglądalności rywalizowałoby CANAL+ i HBO, tymczasem oba znajdują się w ratingach daleko za czołówką. Czy decyduje o tym głównie cena ich oferty?

W dużej mierze, tak, choć nie należy zapominać o zasięgu. Dobrym przykładem może być Stopklatka TV, jedyny kanał filmowy dostępny w ramach naziemnej telewizji cyfrowej. Dzięki temu praktycznie nie musiał on budować zasięgu, bo od razu docierał do ponad 90 proc. mieszkańców Polski i to całkowicie za darmo. Efekt – niecałe pół roku po starcie Stopklatka TV osiągnęła średni miesięczny udział w widowni komercyjnej na poziomie 1 proc., o czym większość konkurentów może jedynie marzyć. Zbliżona jest sytuacja Polsatu Film, za oglądanie którego na obu platformach cyfrowych i w sieciach kablowych nie trzeba dodatkowo płacić. – W pierwszym półroczu br. byliśmy najpopularniejszym kanałem stricte filmowym w grupie kanałów tematycznych (16-49), z SHR na poziomie 0,65 proc. – twierdzi Agnieszka Andrzejewska, dyrektor Polsatu Film. – Dołożymy wszelkich starań, by nadal walczyć o pozycję lidera.

 

Nie zmieniasz się, nie żyjesz?

 

Szukając swego miejsca na konkurencyjnym rynku, kanały filmowe robią wiele, by się wyróżnić, bądź to ofertą programową, bądź strategią marketingową. Tak jest w przypadku Kino Polska. Choć przez wielu stacja ta postrzegana jest wyłącznie jako miejsce, gdzie o dowolnej porze można zobaczyć wyłącznie Janka Kosa, Hansa Klossa lub porucznika Borewicza, to trudno nie zauważyć, że chce ona prezentować pełen przegląd polskiej kinematografii. – Dostrzegamy pokoleniową zmianę widowni i naszą misją staje się promowanie polskich produkcji także wśród młodszych widzów – twierdzi Bogusław Kisielewski. – Pełne ostatnio sale kinowe podczas filmu „Bogowie” to dowód na ogromny potencjał rodzimego rynku. Nowością ramówki ma być cykl „Kabaretowy Rejs”, który debiutuje w Kino Polska w listopadzie br.

Wyostrzenie dotychczasowego wizerunku zapowiada Ale kino+. – Jesteśmy już na rynku piętnaście lat i prezentujemy filmy dla wymagającej widowni – zauważa Jakub Szurmiej. – W każdym roku 70 proc. naszych premier to zarazem premiery telewizyjne na terenie Polski, co jest ewenementem wśród filmowych kanałów tematycznych. Do tej pory oferowaliśmy wiele ciekawych filmów i seriali wymieszanych z dużymi komercyjnymi hitami, kierowanymi do innego profilu widza. Postanowiliśmy odejść od takiego modelu, bo chcemy, by Ale kino+ odróżniało się na rynku od pozostałych kanałów z tego sektora. Zamierzamy zaproponować widzom coś świeżego i alternatywnego, coś, czego nie oferują inni i o czym śmiało można mówić, że to rozrywka na wysokim poziomie. I absolutnie nie oznacza to, że nasza oferta będzie niszowa. W Ale kino+ nadal będzie można obejrzeć głośne tytuły, ale będą to starannie dobrane pozycje, gwarantujące wysoką jakość.

Zmiany zapowiada też CANAL+, który już w przyszłym roku ma się stać stacją o charakterze ogólnotematycznym. –CANAL+ to „okno wystawowe” platformy nc+ – zapewnia Arkadiusz Mierzwa, rzecznik prasowy i dyrektor PR nc+.- Chcemy w CANAL+ zaoferować szerszy wybór programów, wszystko jednak w jakości premium. W ramówce, obok filmów i seriali, znajdzie się miejsce na dokumenty, programy rozrywkowe, wywiady i dyskusje oraz najwyższej jakości sport. Z przeprowadzonych badań wynika, że nasi widzowie potrzebują stacji, która da im kompilację najlepszych rzeczy w jednym miejscu.

 

Andrzej Marciniak, więcej w numerze 11/2014 miesięcznika TELEKABEL & digital tv

Okładka 11/2014

Spis treści

Strona 1 z 212
    • Numer 11/2017


    • Telewizja w internecie


      Jeszcze kilka lat temu by obejrzeć w telewizji ulubiony serial, widz musiał czekać na konkretny dzień tygodnia i…

    • Zmieniamy się dla widzów


      TELEKABEL & digital tv rozmawia z Danielem Reszką, Vice President, Youth & Emerging Brands CEE w spółce…

    • Świat wart ocalenia


      Na Czerwonej Liście Gatunków Ginących i Zagrożonych przygotowywanej przez Międzynarodową Unię Ochrony Przyrody…

  • REKLAMA