Jesteś tutaj: Telekabel & digital tv >

Wigilia Kablowa – Sienna 2016

W dniach 7-9 grudnia br. po raz jedenasty w Siennej, w Masywie Śnieżnika u stóp Czarnej Góry, zebrało się liczne grono pracowników i sympatyków branży telekomunikacyjnej, w tym przedstawiciele Polskiej Izby Komunikacji Elektronicznej.

Jak co roku złożono sobie życzenia świąteczne, a Mikołaj i tym razem przygotował świąteczne upominki. Wieczór wigilijny umiliła gościom nastrojowa muzyka w wykonaniu Janusza Nastarowicza z zespołem.    

Poza smaczną kolacją wigilijną w trakcie pobytu w Siennej organizatorzy spotkania tradycyjnie zapewnili uczestnikom dodatkowe atrakcje. Jedni wybrali wycieczkę „Tylko dla Orłów”, czyli zwiedzanie kopalni uranu. Inni – odwiedziny w pobliskim, malowniczym Międzygórzu.  Pozostali postanowili skorzystać z okazji i zaszaleć na stoku w Zieleńcu lub wybrać się na spacer po okolicznych górskich szlakach i delektować się pięknymi, śnieżnymi widokami.

 

aplikacje-mobile_photoWedług danych Komisji Europejskiej, tylko sam rynek aplikacji mobilnych w przeciągu najbliższych dwóch lat ma osiągnąć wartość 63 mld euro. Ten dynamiczny wzrost wynika z coraz szerszego zastosowania rozwiązań mobilnych niemal w każdej dziedzinie naszego życia, począwszy od ułatwiania nam codziennych czynności, poprzez zarządzanie finansami, na ratowaniu zdrowia skończywszy.

Ciekawych  informacji dostarcza badanie zrealizowane przez Nielsen Mobile Insights, z których wynika, że przeciętny użytkownik smartfona korzysta z 27 aplikacji. Ich liczba nie zmienia się ze względu na strukturę wieku, różny jest tylko czas korzystania z nich. Obecnie bardzo chętnie sięgamy po rozwiązania mobile w postaci komunikatorów, serwisów zręcznościowych, gier, czy programów muzycznych. To jednak nie wszystkie możliwości oferowanych przez tego typu rozwiązania. Do czego chętnie je wykorzystujemy? W jakich sytuacjach mogą nam się przydać?

 

Źródło wiedzy i informacji

 

Urządzenia mobilne typu smartfon, czy tablet dawno już przestały pełnić  wyłącznie podstawowe funkcje (rozmowy, wysyłanie wiadomości tekstowych), a stały się uniwersalnym narzędziem do wszechstronnej  komunikacji z całym światem. Jak wynika z badania „Global Mobile Consumer Survey” zrealizowanego przez firmę doradczą Deloitte – aż 63 proc. respondentów korzysta z aplikacji do czytania najnowszych informacji, 46 proc. do oglądania krótkich form video, a 32 proc. do słuchania radia. Równie ciekawych informacji dostarcza raport „Aplikacje mobilne” opracowany przez serwis interaktynie.com, gdzie wśród najczęściej pobieranych rozwiązań mobilnych przez polskich użytkowników smartfonów w pierwszej siódemce znalazły się właśnie aplikacje dostarczające najnowsze informacje.

 

Świadomość lokalizacji  

 

Jednym z obszarów, gdzie nowoczesne rozwiązania mogą okazać się nieocenionym atrybutem jest turystyka. Zdarza się, że niekiedy wyjeżdżając nie mamy dokładnie zaplanowanej trasy, czy miejsc gdzie możemy odpocząć. Pomimo wielu możliwości jakie oferują aplikacje tj. Google Maps, czy StreetView, w wielu miejscach możemy potrzebować pomocy. Co więcej, aplikacje bazujące na geolokalizacji mogą przyczynić się do poprawy bezpieczeństwa w górach, czego przykładem może być darmowa aplikacja „Pomoc w Górach” opracowana przez polską firmę informatyczną Transition Technologies oraz Grupę Beskidzką GOPR. Góry to moja pasja! Jednak mam świadomość, że bywają one bardzo niebezpieczne, zwłaszcza gdy raptownie zmieniają się warunki pogodowe i dochodzi o wypadku. W takich sytuacjach aplikacja „Pomoc w Górach” może uratować nasze życie lub zdrowie. Informacje o naszym położeniu są automatycznie wysyłane do systemu centralnego beskidzkich ratowników i aby wezwać pomoc wystarczą dosłownie 2 kliknięcia – mówi Miłka Raulin, najmłodsza Polka, która chce zdobyć Koronę Ziemi, od lat realizująca swój autorski projekt „Siła Marzeń”.

 

Bankowość mobilna

 

Polacy stopniowo i powoli przekonują się także do aplikacji dedykowanych dla bankowości mobilnej. Według raportu opracowanego przez prnews.pl, w czerwcu tego roku liczba aktywnych użytkowników bankowości mobilnej wzrosła do 6,3 mln. To znaczący wzrost w porównaniu z rokiem ubiegłym, gdzie poziom ten plasował się na poziomie 4 mln. Bankowość mobilna coraz silniej zyskuje na znaczeniu ze względu na możliwość zawierania transakcji na odległość za pomocą BLIK (polski system płatności mobilnych), a także dostępność do konta niezależnie od czasu i miejsca oraz oszczędność czasu.

 

Twórcy aplikacji mobilnych prześcigają się w opracowywaniu nowoczesnych rozwiązań coraz bardziej dostosowanych do naszych potrzeb. Innym, istotnym elementem, na który zwracają uwagę jest przede wszystkim prosta funkcjonalność i dbałość o to, aby nie były one przeładowane treścią.

 

Opr. Red.

 

logo_ineaPortal Speedtest.pl ogłosił wyniki listopadowego rankingu, w którym INEA znalazła się na pierwszym miejscu wśród dostawców najszybszego Internetu w Polsce. Rezultaty testów przeprowadzonych w listopadzie pokazują, że INEA jest liderem wśród operatorów świadczących usługi światłowodowe.

 

Portal Speedtest.pl to platforma, która umożliwia pomiar wydajności łączy internetowych w urządzeniach. Na podstawie testów dokonywanych przez internautów Speedtest.pl co miesiąc prezentuje ranking operatorów, których średnia prędkość połączeń okazała się najwyższa.

 

W listopadzie najszybszy Internet w Polsce oferowała INEA. – Wśród dostawców Internetu światłowodowego jesteśmy liderem w Wielkopolsce, do czego dążyliśmy przez ostatnie lata. Wynik uzyskany w rankingu Speedtest.pl bardzo nas cieszy, ponieważ pokazuje, że nasza oferta daje Wielkopolanom możliwość korzystania z najszybszego Internetu w całym kraju – mówi Jarosław Pijanowski, Członek Zarządu INEA ds. Marketingu i Sprzedaży.

OLYMPUS DIGITAL CAMERAz Juliuszem Braunem, b. prezesem TVP, członkiem Rady Mediów Narodowych rozmawia Jerzy Papuga.

 

Panie Prezesie, właściwie jaką funkcję spełnia teraz Rada Mediów Narodowych?

 

Jest to jakaś resztka pomysłów zapisanych w projektach ustaw, które miały wprowadzić media narodowe, a które jak wiadomo zostały zastopowane i nie weszły  w życie. Spodziewałem się, że PiS przez te wszystkie lata bycia opozycją, mając specjalistów, takich jak choćby Jarosław Sellin czy Anna Streżyńska, wypracował spójną koncepcję reformy mediów i będzie ją realizował. Tymczasem nic bardziej mylnego. PiS  powierzył przygotowanie projektów osobom, które – jak się okazało – się na tym nie znają a projekty ustaw z I połowy 2016 roku, nie tyle z przyczyn politycznych, ale czysto praktycznych, są nie do zrealizowania. No i w efekcie nie ma mediów narodowych, jest natomiast ich Rada, która w sensie formalnym zajmuje się mediami publicznymi, ale zgodnie z nową ustawą, tylko w bardzo wąskim zakresie. Ma uprawnienia do powoływania i odwoływania władz spółek mediów publicznych i Polskiej Agencji Prasowej. Stała się swoistą czapką kadrową, służącą jedynie zmianom władz mediów publicznych, ale żeby to czynić,  powinna mieć choćby elementarną wiedzę o tym, co się w tych spółkach dzieje. Tymczasem takiej wiedzy nie ma, bo nie posiada żadnego aparatu analitycznego i wykonawczego.

 

Ale taki aparat jest w KRRiT…

 

Moim zdaniem istnienie Rady Mediów Narodowych, także z punktu widzenia interesów politycznych PiS, nie ma większego sensu, bo sprawy regulacji i kontroli nad mediami powinny być skoncentrowane w KRRiT. Krajowa Rada została wzbogacona ostatnio o dodatkowe etaty, wybrani zostali nowi ludzie…

 

System trzech regulatorów, KRRiT, UKE i RMN, powstał wbrew zapowiedziom, iż najlepiej, aby to był jeden regulator, na wzór brytyjskiego. Czy to jest model docelowy i pożądany?

 

Zgadzam się z minister Streżyńską, że jeden regulator to rozwiązanie optymalne. Sam pomysł zrodził się zresztą mniej więcej 15 lat temu, w ramach projektu prowadzonego przez KRRiT, której byłem wówczas przewodniczącym, a ona ekspertem. Koncepcja ta wzbudziła jednak już wtedy bardzo wielkie emocje,  co nie zmienia faktu, że jest ciekawa, warta poważnej refleksji, a w dodatku  możliwa do realizacji, nawet bez zmiany Konstytucji.

 

Po prostu, jedynym regulatorem mogłaby być KRRiT, choć z poszerzonymi kompetencjami.

 

Były w Polsce dotąd dwa organy regulujące, zapowiadano utworzenie jednego, a skończyło się na tym, że są trzy. Jeżeli w Staniach Zjednoczonych Federalna Komisja Łączności (FCC) może działać nieprzerwanie od lat 30. ub. w., czyli od czasów gdy istniało tylko radio, a telewizja dopiero się rodziła, to znaczy, że można rozbudowywać kompetencje organu wraz z rozszerzaniem się rynku.

 

Jeden regulator ogarniałby więc wszystkie media elektroniczne, gdyż zmienia się model konsumpcji mediów i właściwie codziennie mamy do czynienia z nowymi zjawiskami na rynku.    

 

Instytucje regulacyjne państwa powinny za tymi zmianami podążać, zaciera się przecież granica pomiędzy telewizją a internetem, choć telewizja nie umrze, jak niektórzy wieszczą. Zawsze ktoś będzie produkować programy, umieszczać je w przestrzeni nadawczej, ale wyznaczenie momentu, w którym powinien działać regulator, okazuje się bardzo trudne i odpowiedzialne. Mamy z tym do czynienia przy dyrektywie o audiowizualnych usługach medialnych, której ramy są poszerzane, ale granice regulacji często trudne do precyzyjnego określenia. Portale prasowe zamieszczają dziś masowo treści audiowizualne, ale prasa nie jest przedmiotem regulacji dyrektywy. Oczywiście, taki nowy organ powinien być niezależny i nieupartyjniony, ale z tym wiąże się przede wszystkim problem starej ustawy o radiofonii i telewizji.

 

Która ma ponad 20 lat i nadaje się cała do zmiany…

 

Jak na tamte czasy, była ustawą nowoczesną, naprawdę wychodzącą w przyszłość, ale w czasie jej obowiązywania byliśmy świadkami radykalnych zmian, w tym powstania internetu. W wielu krajach powstały w tym okresie zupełnie nowe przepisy, a polska ustawa była nowelizowana głównie pod kątem tego, co konieczne, ze względu na prawo europejskie, nie było natomiast kompleksowej nowelizacji, która dostosowałaby prawo do rozwoju rynku.

 

Bo tak w ogóle to stan legislacji w zakresie mediów jest dość zaniedbany, oględnie mówiąc. Mamy rozgrzebany tzw. trójpak…

 

… który okazał się bublem, leży w komisji po I czytaniu i nie jest dalej procedowany oraz działającą ustawę o Radzie Mediów Narodowych, skoncentrowaną na zamianach kadrowych no i zarzuconą już chyba ostatecznie propozycję KRRiT w starym składzie, dotyczącą dużej nowelizacji ustawy o rtv, której nowa Rada nie podjęła. A starała się ona, przypominam, wyjść naprzeciw noweli dyrektywy o audiowizualnych usługach medialnych, czy rozrostowi usług VoD i innych przekazów na życzenie.

 

No, ale zaraz wejdzie do Sejmu ustawa abonamentowa, która da finansowanie telewizji publicznej.

 

To nie takie proste. Ustawy nie ma, mimo że według zapowiedzi już w październiku 2016 roku powinna być w pracach legislacyjnych. O uszczelnieniu abonamentu słyszę od początku telewizji publicznej, jest to hasło- wytrych, bo łatwo powiedzieć, że będziemy uszczelniać. Znacznie gorzej jest, kiedy pytamy o to, jak skontrolować realizację obowiązku płacenia abonamentu przez tego obywatela, który nigdy nie płacił, bo nie zarejestrował odbiorników? Jak wejść komuś do mieszkania z nakazem sprawdzenia, czy używa odbiornika telewizyjnego bądź radiowego? Pomysł PiS- u z opłatą audiowizualną, która miała być zbierana przy prądzie, zwolnienia od opłat rejestrowane przez gminy, a obowiązek płacenia egzekwowany przez urząd skarbowy wprowadziłby jeszcze większy bałagan. Trójkąt bermudzki, jaki powstałby pomiędzy tymi organami, spowodowałby prawdziwy kataklizm w abonamencie.

 

To co robić?

 

Gdy sprawowałem funkcję prezesa TVP, byłem zwolennikiem opłaty audiowizualnej, którą proponował swego czasu minister kultury Bogdan Zdrojewski. Poprzednia KRRiT opowiadała się jednak za jej poborem jako swego rodzaju podatku. Moim zdaniem model niemiecki opłaty audiowizualnej jest najlepszy; model podatkowy, znany jako fiński, szybko zdegradowałby się, bo przy każdorazowych kłopotach budżetowych sięgnięto by po te pieniądze. Model niemiecki to po prostu opłata audiowizualna przeznaczona na wszystkie media publiczne płacona przez każdego, niezależnie od posiadania odbiornika. Umownie „jak masz adres- to płacisz na media publiczne”, bo każdy w jakiejś formie korzysta dziś z treści audiowizualnych. Co ciekawe, gdy Niemcy wprowadzały opłatę parę lat temu, to Komisja Europejska zaakceptowała ją bez żadnych wątpliwości. I gdyby Polska równolegle to zrobiła, opłata tak samo przeszłaby bezproblemowo. Natomiast teraz, gdy polski rząd ruszył na wojnę z instytucjami europejskimi, a „dobra zmiana” w mediach publicznych budzi wielkie sprzeciwy, tak łatwo by nie było.

 

więcej w numerze 12/2016

upcweb2Firma Liberty Global  to medialny gigant działający na 30 rynkach w Europie, Ameryce Łacińskiej i na Karaibach. Przekłada się to obecnie na obsługę 29 mln klientów korzystających z ok. 59 mln usług – telewizyjnych, telefonicznych oraz dostępu do internetu. Wszystko wskazuje na to, że ten stan posiadania zwiększy się za sprawą transakcji, którą w październiku br. zaanonsowano w Polsce. 

 

Akcjonariusze firmy – operatora sieci kablowej – Multimedia Polska SA zawarli tu właśnie przedwstępną umowę sprzedaży 91.764.808 akcji stanowiących 100 proc. w kapitale zakładowym Spółki, na rzecz UPC Polska Sp. z o.o. (którego właścicielem jest Liberty Global).  Zawarcie ostatecznej umowy sprzedaży akcji nastąpi pod warunkiem wydania przez prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów zgody na dokonanie koncentracji. Grupę Multimedia Polska wyceniono w transakcji na 3 mld zł (760 mln USD).

Jak wiadomo – połączenie firm pozwala je utrzymać i poprawić ich konkurencyjną pozycję na rynku. Ale transakcja biznesowa tej skali to wieloetapowy i wielopłaszczyznowy proces. Dlatego jej  finalizację (po spodziewanej opinii polskiego regulatora rynku – UOKiK) przewidziano za ok. 12 m-cy od zawarcia umowy przedwstępnej.  Jak stwierdził przy okazji zapowiedzi fuzji Mike Fries, CEO of Liberty Global – jeszcze przed oficjalnym zawarciem transakcji rozpocznie się unowocześnianie przez UPC Polska  sieci przejmowanej od MMP, tak by klienci Multimedia Polska jak najszybciej mieli dostęp do usług nowej generacji, w tym np. serwisu wideo o nazwie Horizon.

 

Opr. DH i AK, więcej w numerze 12/2016

Strona 1 z 3123
    • Numer 11/2017


    • Telewizja w internecie


      Jeszcze kilka lat temu by obejrzeć w telewizji ulubiony serial, widz musiał czekać na konkretny dzień tygodnia i…

    • Zmieniamy się dla widzów


      TELEKABEL & digital tv rozmawia z Danielem Reszką, Vice President, Youth & Emerging Brands CEE w spółce…

    • Świat wart ocalenia


      Na Czerwonej Liście Gatunków Ginących i Zagrożonych przygotowywanej przez Międzynarodową Unię Ochrony Przyrody…

  • REKLAMA