Jesteś tutaj: Telekabel & digital tv > co nowego >> Jest weto Prezydenta.

Jest weto Prezydenta.

Nowelizacja ustawy o radiofonii i telewizji, zwana też Lex Suski lub Lex TVN, wetem prezydenta de facto zakończyła swój legislacyjny bieg, który okazał się zadyszką zakończoną zgonem. 

Prezydent Andrzej Duda zdecydował o niepodpisywaniu tej ustawy i uzasadnił to na 11 kartkach maszynopisu pełnego rzeczowych argumentów, który 5.01.2022 roku trafiły do Marszałek Sejmu. Nie jest to jednak druk sejmowy- jak należałoby się spodziewać- a jedynie wniosek prezydenta RP.„ I takowym pozostanie”- informuje chcący zachować anonimowość prawnik z Biura Legislacyjnego Sejmu. Zastrzega, iż nie jest to wynik jakieś pogardy dla decyzji prezydenta Dudy, ale normalna w obecnych realiach politycznych procedura:że wetom prezydenta w Sejmie nie nadaje się biegu, a nawet numeracji w procesie legislacyjnym. Nie ma więc co spodziewać się numeru druku na prezydenckim wecie, ani tym bardziej skierowania do rozpatrzenia. Weto prezydenta Sejm może obalić większością 3/5 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów. Przy założeniu 460 osobowej 100 % frekwencji za odrzuceniem weta musiałoby zagłosować 276 posłów, a to w obecnej konfiguracji sejmowej nie jest możliwe. Nawet gdyby zliczyć wszystkich akolitów P i S, zabrakłoby ponad 30 głosów. Zresztą sam prezydenta Duda apelował w grudniowym wystąpieniu zapowiadającym weto, aby poniechać szukania tej większości. Tym samy bomba, jaką podłożono pod polski rynek medialny, została ostatecznie rozbrojona, aczkolwiek lont tlił się długo, bo od 7 lipca 2021 roku.

   Krótka historia tej ustawy ogniskowała uwagę nie tylko całego rynku, w tym co zrozumiałe nadawców ioperatorów kablowych, ale także opinię międzynarodową, z  Białym Domem na czele, który dziś prezydentowi Dudzie nie szczędzi pochwał. Gdyby jednak, o ile to możliwe, na spokojnie przyjrzeć się splotowi wydarzeń towarzyszących temu projektowi, to niewątpliwie stanowił on swoistą osnowę polityczną dla zwłoki KRR i TV w sprawie koncesji dla TVN 24. Przełamanie oporu co prawda nastąpiło we wrześniu 2021 roku i na ostatnią chwilę, ale okraszone zostało uchwałą Rady, wzywającą m.in. do podjęcia działań, aby systemowy problem ustawowo rozwiązać.Będzie wiec ciąg dalszy?

   Bieg z zadyszką.

   Choć I czytanie ustawy odbyło się 27 lipca ub. roku, to od razu opozycja oraz liczne organizacje i eksperci wskazywali na wadliwość projektu i postulowali jego jak najszybsze odrzucenie. Ale ani wnioski mniejszości( w tym tak ewidentne, aby wyłączyć spod nowelizacji członków OECD lub… NATO), nie przemawiały do wyobraźni wnioskodawców, z pos. Markiem Suskim z P i S na czele. Uzasadniając projekt względami bezpieczeństwa i dostosowaniem do prawa europejskiego, posłowie P i S poszli na rękę jedynie poprawkom Konfederacji( swoja droga wadliwych legislacyjnie).Zdaniem obserwatorów po to, aby stworzyć sobie poparcie dla uchwalenia ustawy w izbie niższej. Co uczyniono na 36 posiedzeniu Sejmu 11 sierpnia 2021 roku, większością 228 głosów za, 216 przeciw i 10 wstrzymujących się. Tymczasem Senat( z przewagą opozycji) był już dość dobrze przygotowany do debaty nad projektem ustawy, zbierając opinie i stanowiska strony społecznej i przeprowadzając szerokie dyskusje, z których wniosek był jeden: odrzucić w całości.Jednak zdaniem pos. Suskiego wcale nie przekreślało to szans ustawy, skoro w Senacie P i S chciało przeprowadzić kolejną poprawkę zmiękczającą zapisy. Po miesiącu zastanawiania się Senat 9 września ub. roku podjął decyzję o odrzuceniu ustawy w całości- zdruzgotanej nie tylko jasno wyrażonym stanowiskiemsenackiego Biura Legislacyjnego, ale także analizami ekspertów i rynku, w tym Polskiej Izby Komunikacji Elektronicznej. Izba, reprezentująca operatorów kablowych wskazała, że projekt jest niebezpieczny, zbędny i wadliwy, także z poprawkami Konfederacji, zabraniającymi spółkom SP przyjęcie mediów.

Rzutem na taśmę w noc grudniową.

Jednak finał ustawy w procedurze sejmowej przeszedł najśmielsze oczekiwania- co prawda wicemarszałek Sejmu z ramienia P i S zapowiedział prace nad wnioskiem Senatu „ znienacka”, ale 17 grudnia 2021 roku odbyło siętu prawdziwe trzęsienie ziemi. Posłowie został zwołani na posiedzenie komisji trybem sms-owym aby po mniej więcej godzinie bezowocnych protestów opozycji i naprędce zarządzonych głosowań zobaczyć sprawozdanie z druku 1890- aby stanowisko Senatu o odrzuceniu ustawy w całości odrzucić. Przeprowadzone zimowym popołudniem 17 grudnia głosowanie w całej Izbie przyklepało sprawę: za odrzuceniem wniosku Senatu było 229 posłów, przeciw 212, a 11 wstrzymało się. I w tym momencie na arenę wszedł prezydent, zapowiadając po raz kolejny, że nie wystawi tą ustawę na szwank relacji polsko- amerykańskich.

Wniosek który przygniata.

   A jednak treść samego wniosku o ponowne rozpatrzenie ustawy jest zdecydowanie głębsza,albowiem wychodząca z założenia, że ustawa „w nieakceptowalnym zakresie godzi w porządek prawny RP, nie uwzględnia istoty wiążących Polskę umów międzynarodowych, wprowadza rozwiązania mogące skutkować poważnymi negatywnymi konsekwencjami, w tym finansowymi dla SP, a także zmienia tryb wyboru KRR i TV w sposób wprost niezgodny z postanowieniami Konstytucji”. Analizują tylko zakwestionowaną przez prezydenta zmienioną materię ustawy o radiofonii i telewizji( a weto dotyczy znacznie szerszych aspektów stosowania prawa i Konstytucji), prezydent Duda wskazał m.in. iż nie można szafować bez uzasadnienia argumentem, iż nowelizacja  art. 35 ust 3. służy uniemożliwieniu przejęcia  kontroli nad nadawcami rtv przez dowolne podmioty spoza UE, w tym „podmioty stanowiące istotne zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa”. Prezydent pyta, dlaczego w uzasadnieniu ustawy nie wyjaśniono „ jakie konkretnie zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa uzasadnia ingerencję ustawodawcyw strukturę własnościową koncesjonariuszy”.Słusznie wskazując, iżwe wcześniejszych zmianach art. 35 nie wymagano odpodmiotów rozpowszechniających programy telewizyjne dostosowania swoich struktury lub regulacji wewnętrznych do zmieniających się przepisów. A czy nowe brzmienie art. 7 ust 1 ustawy o rtv wprowadzające zmiany  w zakresie powoływania członków KRR i TV( zresztą dodane na etapie II czytania w Sejmie)wprost nie modyfikuje dotychczasowego modelu wybory członków KRR i TV i kompetencji konstytucyjnych prezydenta? Zakwestionowany przepis mówi, że prezydent RP powołuje członków Rady za zgoda Sejmu i Senatu, na wniosek marszałka Sejmu albo grupy 35 posłów- a ponadto zobowiązuje Prezydenta do powołania członków Rady w określonym terminie1 miesiąca od uchwały Senatu o wyrażeniu zgody na ich powołanie. Czyli ewidentnie sprzecznie z art. 214 ust. 1-  który w odniesieniu do prezydenta RP  stanowi kompletna normę kreacyjną, która nie podlega uszczegóławianiu przepisem rangi ustawowej. Innymi słowy- wskazuje prezydent Duda-  jest to kompetencja samodzielna( prerogatywa), którą prezydent RP wykonuje we własnym imieniu, na własny rachunek i na własną odpowiedzialność( bez konieczności uzyskania kontrasygnaty premiera). „Narusza to kompetencje prezydenta w zakresie kreacji składu organu stojącego na straży wolności słowa, prawa do informacji oraz interesu publicznego w radiofonii i telewizji”.

   Moc i waga poruszanych w wecie prezydenta argumentów jest zresztą szersza, tyle że szkoda, iż nie wybrzmią one najpewniej z mównicy sejmowej. Warto jednak je przytaczać, tym bardziej, iż zniektórych ław poselskich słychać zapowiedzi „ powrotu do tej sprawy w takiej lub innej formie”.

 

Jerzy Papuga

    • Numer 7-8/2022


    • Sportowe lato w telewizji


      Dwa wielkie wydarzenia sportowe są dla kilku nadawców okazją do zwiększenia liczby swych odbiorców i wpływów…

    • Zapraszamy do Zakopanego


      z Jerzym Straszewskim, prezesem Polskiej Izby Komunikacji Elektronicznej rozmawia Jerzy Papuga Panie Prezesie, przed…

    • Player.pl dla fanów motoryzacji


      MotorTrend to jedna z najbardziej uznanych na świecie firm- producentów programów motoryzacyjnych. Marka internetowa…