Jesteś tutaj: Telekabel & digital tv > teletemat >> Pakiet mediów narodowych

Pakiet mediów narodowych

2000px-Poland_flag_tv.svgPakiet trzech ustaw: o mediach narodowych, opłacie audiowizualnej i ustawy wprowadzającej, przeszedł procedurę I czytania w Sejmie – mimo wniosków opozycji o ich odrzucenie już w I czytaniu – i trafił do dalszych prac w komisji Kultury i Środków Przekazu. W czerwcu br. kończy się resurs małej nowelizacji ustawy, która na przełomie roku wprowadziła zmiany personalne w mediach publicznych i dała projektodawcy czas nas przygotowanie głębszych zmian.

 

Projekt zgłoszony jako poselski, powstał w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego i od początku obciążony był negacją różnych środowisk. Przyjęta formuła pozwoliła uniknąć mu procedury uzgodnień międzyresortowych, oceny skutków regulacji i konsultacji społecznych. Pakiet był konsultowany podczas nieformalnych spotkań wiceministra kultury Krzysztofa Czabańskiego np. z sygnatariuszami Paktu na Rzecz Mediów Publicznych, ale poza procedurą rządowego centrum legislacji. Pos. Iwona Katarasińska- Śledzińska, PO, zgłosiła opozycyjny projekt nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji, ale nie znalazł się on w procedurze I czytania wraz z pakietem większości parlamentarnej.

W parogodzinnej, obfitującej we wzajemne oskarżenia debacie sejmowej wzięło udział blisko 100 posłów, zadano ok. 400 szczegółowych pytań, a pos. Barbara Bubula z PiS, uzasadniając projekt ustawy o mediach narodowych jako „obowiązek wszystkich polskich patriotów”, zacytowała angielskiego myśliciela i publicystę Gilberta Chestertona.

Jan Dworak, przewodniczący KRRiT przyznał, że Rada była poza procesem konsultacji i dopiero teraz przygotowuje jednolite stanowisko do pakietu, a sejmowa komisja kultury na posiedzeniu po I czytaniu zrezygnowała z powołania podkomisji i szybkiego przygotowania sprawozdania – jednomyślnie przyjmując uchwałę o wysłuchaniu publicznym. Odbędzie się ono w sali Kolumnowej Izby 17 maja br. o godz. 11.00 i stanie się formą „szerokich konsultacji społecznych”.

 

System nowy, czyli jaki?  

 

Pos. Barbara Bubula z PiS podkreślała, że ustawa o mediach narodowych wprowadza wyczerpujący katalog zabezpieczeń dla niezależności mediów, ich jakości i wysokiego poziomu. Art. 4 mówi zarówno o kulturze języka polskiego, etycznych i warsztatowych standardach dziennikarstwa, jak i respektowaniu chrześcijańskiego systemu wartości „przyjmując za podstawę uniwersalne zasady etyki”. Ustawowy katalog misji publicznej przewiduje pozyskiwanie i przekazywanie rzetelnych informacji z kraju i zagranicy, utrwalanie wspólnoty narodowej i umacnianie odpowiedzialności za dobro wspólne oraz wzbogacanie świadomości historycznej i przeciwdziałanie wypaczaniu obrazu historii Polski. „Uważam to za szczególnie ważne zadanie mediów narodowych”– mówiła pos. Bubula. Znalazło się tu także rzetelne ukazywanie różnorodności wydarzeń i zjawisk w kraju i za granicą, sprzyjanie swobodnemu kształtowaniu się poglądów obywateli oraz formowania się opinii publicznej, umożliwianie obywatelom i ich organizacjom uczestniczenia w życiu publicznym poprzez prezentowanie zróżnicowanych poglądów i stanowisk oraz wykonywanie prawa do kontroli i krytyki społecznej czy wspieranie obywateli w korzystaniu z prawa do informacji publicznej. Katalog, składający się w sumie z kilkudziesięciu imponderabiliów, ma posłużyć „dobru wspólnemu i dobru człowieka”. Pos. Bubula mówiła, że ustawa stwarza gwarancje niezależności redakcyjnej i dziennikarskiej. Zadania mediów narodowych będą opisywane i formułowane w planach finansowo-programowych, uchwalanych przez Radę Mediów Narodowych i ocenianych przez wieloosobowe społeczne rady programowe, mające być gwarancją oddzielenia mediów od władzy politycznej. W RMN będzie zasiadać obligatoryjnie „przedstawiciel największego klubu opozycyjnego”, jej kadencja wyniesie 6 lat bez możliwości skracania – co ma stanowić „dodatkową gwarancję przed gwałtownymi zmianami politycznymi”. Finansowanie potrzeb, określone „na 2 mld zł rocznie” przejmie Fundusz Mediów Narodowych „który podkreśli współwłasność wszystkich obywateli wobec mediów narodowych”. Będzie to więź uniezależniająca media od partii politycznych, władzy wykonawczej i ministra finansów. Ustawa o opłacie audiowizualnej, którą przedstawił pos. Marek Suski z PiS, nakłada obowiązek płacenia comiesięcznej opłaty 15 zł wraz z rachunkiem ze prąd – co jest „rozwiązaniem niedokuczliwym, prostym w ściąganiu i niedrogim”. Wymiar składki jest o 1/3 niższy od obecnego niepłaconego przez obywateli abonamentu rtv. Ustawa utrzymuje przy tym obecne zwolnienia ustawowe dla osób powyżej 75 roku życia i jednostek podległych samorządom. „Opłata będzie kierowana  na specjalny Fundusz Mediów Narodowych oddzielony od budżetu państwa”, co zagwarantuje niezależność od świata polityki. Pos. Elżbieta Kruk, charakteryzując ustawę wprowadzającą skoncentrowała się na ocenie poprzedników: to stary system wygenerował wiele patologii, w tym dominację jednej siły politycznej i uprawianie propagandy rządowej. Innym jej źródłem była struktura przychodów w 75 proc. generowana komercyjnie, a jedynie w 25 proc. abonamentowo. „Tylko 8 proc. polskich gospodarstw domowych terminowo wnosiło opłatę abonamentową” – mówiła poseł Kruk. Z uzasadnieniem korespondowały głosy większości parlamentarnej: poseł Joanna Lichocka mówiła, że system mediów narodowych nie będzie służyć partiom politycznym i różnym grupom interesów, a pos. Wojciech Skurkiewicz, że abonament rtv przeżywał zapaść, od 892 mln zł w 2005 roku, do 462 mln zł w 2011 roku, co było skutkiem wezwania premiera Donalda Tuska do niepłacenia „niepotrzebnego haraczu”.     

 

To bardzo słabe demo…

 

Opozycja nie postawiła na pakiecie suchej nitki – począwszy od braku założeń i konsultacji, na co wskazywali posłowie PO, poprzez brak problematyki nowych mediów i innych platform przekazu, co wytykali szczególnie posłowie Kukiz 15. Pos. Piotr Liroy Marzec porównał tryb wprowadzanie ustawy do konsultacji „partii z narodem” zakończonych w 1976 roku wydarzeniami w Radomiu i Ursusie. „Ta ustawa jest jak demo w muzyce – w dodatku bardzo słabe demo”– mówił Liroy- cytując utwór Macieja Zembatego „Sejm” ze słynnym „stuk, puk laską w podłogę, sejm, sejm wyraża zgodę”. Posłowie Kukiz 15 domagali się odpowiedzi, czy wprowadzenie powszechnej opłaty audiowizualnej będzie powiązane ze zmniejszeniem liczby reklam w telewizji? Co z licznikami prądu znajdującymi się np. w oborach rolników indywidualnych? Pos. Grzegorz Furgo z Nowoczesnej pytał, czy obywatel posiadający parę mieszkań lub altankę na działce będzie musiał płacić wielokrotności rocznej sumy 180 zł? Czy z opłaty audiowizualnej będzie zwolnionych parę tysięcy jednostek Ochotniczej Straży Pożarnej? A co stanie się w sytuacji, kiedy obywatel prowadzi kiosk, w którym też ma licznik prądu, ale nie ma telewizora? Albo, kiedy przedsiębiorstwo taksówkowe ma jeden licznik w swej bazie, ale paręset taksówek, mających radioodbiorniki? A co np. z hotelami wyposażonymi w setki odbiorników telewizyjnych w pokojach, ale mającymi jeden licznik prądu? Pos. Andżelika Możdanowska z PSL zarzuciła ustawie mnożenie opłaty – na jednego obywatela będzie przypadać po kilka, a niekiedy nawet kilkadziesiąt tytułów wykonawczych – i pomijanie innych przypadków. Pos. Mieczysław Kasprzak z PSL pytał, na jakiej podstawie powszechną opłatę audiowizualną mają płacić właściciele domów pasywnych, pozbawionych licznika prądu?

 

Jerzy Papuga, więcej w numerze 5/2016

    • Numer 11/2017


    • Telewizja w internecie


      Jeszcze kilka lat temu by obejrzeć w telewizji ulubiony serial, widz musiał czekać na konkretny dzień tygodnia i…

    • Zmieniamy się dla widzów


      TELEKABEL & digital tv rozmawia z Danielem Reszką, Vice President, Youth & Emerging Brands CEE w spółce…

    • Świat wart ocalenia


      Na Czerwonej Liście Gatunków Ginących i Zagrożonych przygotowywanej przez Międzynarodową Unię Ochrony Przyrody…