Jesteś tutaj: Telekabel & digital tv > co nowego >> RTV i kinematografia-niektórzy chcą zakazu reklamy

RTV i kinematografia-niektórzy chcą zakazu reklamy

Rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o rtv i kinematografii z druku sejmowego 1340, mający na celu wykonanie prawa UE, dotyczy w głównej mierze audiowizualnych usług medialnych- i tu nie budzi kontrowersji. Został zresztą na etapie prac rządu poddany bardzo długim konsultacjom publicznym, szczegółowy raport z ich wynikami liczy ponad 50 stron.

Przepisy ustawy wprowadzają europejski ład w tę dynamicznie rozwijającą się materię naszego rynku medialnego, dość do tej pory nieuregulowaną.Ale także dotyczą znacznego poszerzenia reklamy telewizyjnej i innych swobód marketingowych w przekazie telewizyjnym(zgodnie z literą i duchem rozwiązań europejskich)- i tu pojawiły się poprawki i wnioski części opozycji, skreślającej proponowane liberalizacje. Autorem poprawek jest pos. Tomasz Zimoch z Polski 2050, która zapowiada ich nie odpuszczanie także na etapie prac senackich- gdzie opozycja ma większość.Pracew podkomisji i komisji kultury, mimo ostrej dyskusji,przeszły dość sprawnie,tylko jedna poprawka zyskała pozytywną rekomendację komisji( w sprawie nieprzerywania filmów familijnych reklamami po 1 godzinie)aleinne postulaty opozycjizawisły nad tym projektem jak miecz Damoklesa.

   Zimoch mówi stanowcze nie.

Co prawda poprawki Zimocha, w tym dotyczące reklamy skierowanej do dzieci, także skreślenia projektowanych obowiązków informacyjnych w sprawie beneficjentów rzeczywistych czy przerywania transmisji sportowychmiały negatywną rekomendację rządu, ale wywołały spory i dyskusje- szczególnie w zakresie reklamy.Poseł Tomasz Zimochzaproponował m.in. skreślenieliberalnego przepisu ustawy, iż „dozwolone jest przerywanie transmisji zawodów sportowych w celu nadania pojedynczej reklamy”. Przyznał co prawda, że polscy nadawcy( w tym TVP) płacą coraz większe kwoty za uzyskanie praw do transmisji sportowych( idące nieraz w dziesiątki milionów złotych). Ale„tutaj jednak chodzi o coś innego”- by nie ulegać pokusie, że transmisje sportowe w kluczowych momentach będą przerywane reklamami. Są co prawda dyscypliny sportowe- mówił Zimoch- jak siatkówka, gdzie jest czas po określonej ilości zdobytych punktów i można reklamę wyemitować.Ale- ostrzegał były komentator sportowy- nowy przepis spowoduje, że nadawca transmisji sportowej nada reklamę w każdym momencie. W takim na przykład, jak Robert Lewandowski strzela gola lub kiedy choćby wtedy, kiedyIga Świątek wykona piękny return. „Proponuję, byśmy się wszyscy tutaj zastanowili, czy rzeczywiście jest to słuszne, tym bardziej, że dyrektywa tego nie nakazuje”. 

Rząd i Rada- nie dajmy się zwariować!

Wiceminister kultury Jarosław Sellinargumentował, iż dyrektywa o audiowizualnych usługach medialnych w art. 19 ust. 2 dopuszcza pojedyncze telewizyjne spoty reklamowe i telesprzedażowe podczas wydarzeń sportowych. Istnieje jedno ograniczenie-iż pojedyncze spoty reklamowe i telesprzedażowe poza spotami umieszczanymi podczas transmisji wydarzeń sportowych „muszą stanowić wyjątek”. Sellin dodał także, iż żaden nadawca nie jest samobójcą, żeby w takich momentach, jak sugeruje poseł Zimoch, wrzucać reklamy „bo wszyscy widzowie od takiego nadawcy się odwrócą”. Natomiast przewodniczącyKRRiTV Witold Kołodziejski przypomniał, że Polsce nadawcy funkcjonują w ramach jednego rynku europejskiego i mają dostęp do zróżnicowanej oferty sportowej „niekoniecznie na polskich koncesjach”. Dla przykładu, takim alternatywnym i coraz bardziej popularnym kanałem sportowym jest Eurosport( dysponujący prawami do największych imprez sportowych), który funkcjonuje na zagranicznej koncesji i nie ma takich ograniczeń. „I stąd bierze się taka koncepcja podejścia do kwestii reklamy, możliwości tego biznesowego rozwoju, również dla nadawców”.

   Dzieci pod szczególnym nadzorem.

   Pos. Zimoch złożył też pakiet poprawek w sprawie przepisów liberalizujących  reklamę skierowaną do dzieci i przerywania filmów familijnych po 1 godzinie. Ustawa w tym aspekcie zresztą nie idzie aż tak bardzo na całość, ale jest dość wybiórcza względem przepisów europejskich. Poseł powołał się na bardzo obszerne orzecznictwo związane z karami nakładanymi na nadawców za przerywanie audycji dla dzieci przekazami reklamowymi. Polskie prawo dotychczas chroniło małoletnich przed niekorzystnym oddziaływaniem nie tylko reklamy, ale także innych audycji, i dlatego nakazuje kwalifikować audycje przeznaczone dla dzieci i młodzieży, to jest oznaczać, dla jakich grup wiekowych są przeznaczone- argumentował. Kierowanie do dzieci przekazów reklamowych uprzedmiotawia je-mówił żarliwie Zimoch- czyniąc z nich narzędzie służące do wyciągania pieniędzy z portfeli rodziców „na co wskazują pedagodzy”. Poseł przywołał wyroki sądu apelacyjnego w Warszawie z 25 i 26 lutego 2021 roku. Podobnie, dyrektywa w art. 10 ust. 4, daje państwom członkowskim możliwość wprowadzenia zakazu sponsorowania audycji dla dzieci. Poseł domagał się skreślenia nowych przepisów „mając na względzie dobro dzieci i konieczność uchronienia ich z przekazem związanym silnie z konkretnymi produktami których producentem będzie sponsor”. Ale i te argumenty nie zostały podzielone w komisji- prócz  propozycji dotyczących filmów familijnych. Co ciekawe za projektem ustawy w głosowaniu plenarnym Sejmuopowiedziało się aż 434 posłów, 7 było przeciw, a 1 się wstrzymał. Teraz ustawa szybko trafiła do Senatu-gdzie zapewne argumenty Zimocha zyskają większe zrozumienie i poparcie.

 

Jerzy Papuga

    • Numer 7-8/2022


    • Sportowe lato w telewizji


      Dwa wielkie wydarzenia sportowe są dla kilku nadawców okazją do zwiększenia liczby swych odbiorców i wpływów…

    • Zapraszamy do Zakopanego


      z Jerzym Straszewskim, prezesem Polskiej Izby Komunikacji Elektronicznej rozmawia Jerzy Papuga Panie Prezesie, przed…

    • Player.pl dla fanów motoryzacji


      MotorTrend to jedna z najbardziej uznanych na świecie firm- producentów programów motoryzacyjnych. Marka internetowa…