Jesteś tutaj: Telekabel & digital tv > Wywiad miesiąca >> Więcej „plusów dodatnich”

Więcej „plusów dodatnich”

z Andrzejem Rogowskim, prezesem zarządu Multimedia Polska rozmawiają Danuta Harenda i Andrzej Konaszewski.

 

Jakie były przyczyny fiaska fuzji Multimediów z UPC?

 

Przede wszystkim szkoda, że do transakcji nie doszło, bo dla rynku i dla branży było to istotne wydarzenie. Z uzgodnionych warunków byliśmy zadowoleni, ale niezbędna była w tej transakcji decyzja UOKiK. Urząd przyjął pewne założenia, mniemam, że dla dobra rynku… Myślę, że można by dyskutować na temat przyjętej definicji rynku, która niestety niewiele się różniła od tej definicji, która obowiązywała przy decyzji dotyczącej sprzedaży spółki ASTER. Czy powinny być przy koncentracji rynku uwzględnione np. usługi mobilne, czy nie? Urząd uznał, że nie. Natomiast z pewnością dane dotyczące pozycji operatorów przewodowych, kablowych były bardzo szczegółowe i rzetelne.

 

Czy półtora roku czekania na decyzję UOKiK to czas stracony dla spółki?

 

Dla firmy Multimedia z pewnością. Pamiętajmy, że umowa z UPC zakładała sprzedaż naszego biznesu energetycznego i to zrobiliśmy. A był to nasz kluczowy projekt rozwojowy. Przypomnę, że po 12 miesiącach działalności doszliśmy do przychodów 120 mln zł, przy bardzo przyzwoitej EBIDA. Tego mi bardzo szkoda. Cóż, było, minęło. Proces w UOKiK trwał, a ja przezornie zdecydowałem o kontynuowaniu najistotniejszych inwestycji w modernizację i rozbudowę infrastruktury. Zakładałem, że to w każdej rzeczywistości jest logiczne (z transakcją czy bez). Utrzymałem również wszystkie inwestycje w rozwój platformy wideo, w jej jakość i funkcjonalność. I to pozwoliło nam płynnie przejść do nowej strategii. Jakkolwiek decyzję o zamknięciu transakcji zapadły stosunkowo niedawno, to już w październiku ub. roku przygotowując budżet zwróciłem baczną uwagę na wariant budżetu samodzielnego o silnych cechach rozwojowych. Wszystkie ustalenia, które wtedy przygotowałem, pozwalają obecnie kontynuować zainicjowane procesy biznesowe z pełną dynamiką. Niemniej nie ma co ukrywać, że podczas trwania procesu sporo straciliśmy i jest co odrabiać.

 

Czy spółka dalej będzie poszukiwała kupca?

 

Dziś takiego procesu nie ma. To nastąpi, ale w jakiej formule, to jeszcze zobaczymy. Jakkolwiek dziś nie prowadzimy żadnych rozmów, to tak jak zawsze temat uważamy za otwarty.

 

Czy gdyby znalazł się podmiot chętny do transakcji, to w Pana ocenie lepszy byłby fundusz inwestycyjny czy inwestor branżowy?

 

Każdy inwestor ma swoją specyfikę. Dla mnie z punktu widzenia akcjonariusza, najlepszy jest ten, który daje najwyższą cenę. Ale czy to jest branżowy czy finansowy, nie ma dla mnie większego znaczenia. Na rynku mamy przykłady i takie i takie. W tym roku mamy i przykład INEI z funduszem finansowym i np. Netii z operatorem branżowym. Nie rozróżniałbym wiec tego w kategoriach lepszy czy gorszy.

 

Multimedia zaciągnęły ostatnio kredyt bankowy na 1,5 mld zł. Firma również przedterminowo chce wykupić swoje obligacje, które wyemitowała 5 lat temu. Czemu mają służyć te decyzje?

 

Celem jest ustabilizowanie sytuacji firmy, żeby stworzyć nowe warunki dla dalszego rozwoju. Oczywiście, gdyby transakcja doszła do skutku to kwestia zadłużenia byłaby rozwiązywana, gdyż kupujący niejako przejmował na siebie ten problem. Stało się inaczej więc dlatego wystąpiliśmy do banków o wieloletnie finansowanie. Ich pozytywna decyzja umożliwiła nam restrukturyzację zadłużenia. Podkreślam, kolejny raz, że przede wszystkim zależy nam na stworzeniu stabilnych warunków dla realizowania przyjętej strategii.

 

Wycofując się z giełdowego Catalyst (system obrotu obligacjami w ramach GPW – przypis red.) Multimedia przestają być spółką publiczną i nie ma Pan już obowiązku raportowania danych finansowych i wszelkich innych istotnych wydarzeń z działalności spółki…

 

Stwarza to pewną wygodę, ale nie przywiązuję do tego zbyt dużej wagi. Będąc spółką publiczną można było informować Giełdę o ważnych dla spółki zdarzeniach, zastrzegając jednocześnie poufność informacji. Zawsze takie wnioski były uwzględniane, jeżeli wynikało to z istotnego interesu spółki. Z pewnością bycie spółką publiczną w żaden sposób nie utrudniało prowadzenia biznesu, wprost przeciwnie, z perspektywy czasu oceniam, że status spółki publicznej przyniósł wiele korzyści. Przede wszystkim spółka publiczna jest spółką wiarygodną, bo przeszła liczne badania i analizy, uporządkowała struktury, wprowadziła zasady komunikacji z rynkiem. Słowem, stworzyliśmy własny kodeks dobrych praktyk. Zatem widzę tu, parafrazując klasyka, więcej plusów dodatnich niż ujemnych.

 

UKE stara się wywierać presję na wiodących operatorów kablowych i spółki telekomunikacyjne w kwestii współdzielenia się z innymi podmiotami rynkowymi infrastrukturą. Dla kilku firm, w tym Multimedia Polska, Urząd ogłosił konsultacje dotyczące tego tematu. Jakie jest stanowisko Pana spółki w tej sprawie?

 

Nieporozumieniem jest nazywanie firm kablowych monopolami. To że mamy dobrą pozycję na poszczególnych rynkach, świadczy tylko o naszej sprawności i dobrej ofercie, a nie o czymkolwiek innym. Jako operatorzy kablowi konkurujemy miedzy sobą na poszczególnych rynkach. Prezes UKE proponuje pewne rozwiązania w obszarze kanalizacji teletechnicznej. Być może ma to sens. Jesteśmy teraz w trakcie dyskusji z regulatorem i jest za wcześnie mówić o decydujących rozwiązaniach. Przesłaliśmy do UKE nasze stanowisko, ale rozstrzygnięcia wynikające z tych konsultacji zapadną zapewne w ciągu kilku miesięcy. Myślę, że należy krok po kroku porządkować to co naprawdę można i trzeba, jak choćby dość często występujący bałagan dotyczący kanalizacji budynkowej. Przestrzegajmy rozwiązań prawnych, które obowiązują, a nowe prawo twórzmy z dużą ostrożnością. Zwłaszcza, że rynek telekomunikacyjny stoi przed wyzwaniami 5G, przed dużymi inwestycjami związanymi z porządkowaniem i rozbudową infrastruktury. Wszelkie regulacje powinny wspierać te procesy. A myślę, że jest sporo do zrobienia. Być może, co też sugerowałem, powinniśmy myśleć bardziej o deregulacji rynku, łącznie z deregulacją Orange. Bo jak widać dobrze to wpływa na wzrost dynamiki inwestycyjnej.

 

Prognozy dla branży CATV nie są zbyt optymistyczne. Z ostatniego raportu firmy Audytel wynika, że do 2022 r. czeka branżę kablową stagnacja. Czy Pan podziela to zdanie?

 

Myślę, że rynek będzie się przede wszystkim charakteryzował stabilizacją i … mimo wszystko wzrostem. Obserwujemy i nadal będziemy obserwować wzrost zapotrzebowania na nasze usługi. Oczywiście nie przewiduje w najbliższych trzech czy czterech latach żadnych przełomów, ani pozytywnych, ani negatywnych. Negatywne przełomy już nastąpiły, np. wprowadzenie naziemnej telewizji cyfrowej. To było dla rynku duże wydarzenie, które wpłynęło na jego kształt. Na pewno pojawienie się LTE, w obecnym wydaniu stworzyło też rodzaj presji na rynek i doprowadziło do jego przewartościowania. Mamy serwisy OTT, o których się bardzo wiele mówiło, a które de facto niewiele odmieniły rynek. Więc nadal będziemy mieli do czynienia z kontynuacją, a nie przełomem. Przypuszczalnie trzeba zakładać, że dopiero szeroka implementacja technologii 5G i wykreowanie całego obszaru usługowego wokół niej, będzie kolejnym krokiem milowym. Kwestią jest czy patrzymy na szklankę do połowy pustą czy do połowy pełną. Ja uważam, że to jest pozytywne dla branży, że czeka ją stabilizacja i kontynuacja już wykreowanych trendów.

 

Jakie są założenia nowej strategii Multimedia Polska w związku z fiaskiem transakcji zakupowej z UPC ?

 

Z pewnością proces z UPC wiele nas kosztował, ale i wiele nauczył. Muszę przyznać, że mieliśmy obawy jak zareagują klienci na fakt publicznego ogłoszenia informacji o sprzedaży spółki. Na ile intensywnie będzie to też wykorzystywane przez konkurencje. W związku z tym pogłębiliśmy promocję i w konsekwencji obniżyliśmy przychody. Jak się okazało, baza klientów zachowała się bardzo stabilnie i być może to nasze działanie było nadmiarowe. Obecnie chcemy zwiększać funkcjonalność platformy wideo, kontynuować proces cyfryzacji ( ten projekt okazał się doskonałym projektem w ostatnich latach), koncentrować się na usługach biznesowych, w których przez ostatnie trzy- cztery lata odnosimy sukcesy oraz na usługach MVNO, które z pewnością są obszarem możliwych wzrostów i bazy i przychodów. To są elementy strategii na których koncentrujemy się już, i będziemy przez najbliższe lata. Czy włączymy inne elementy strategii do naszego portfolio – zobaczymy. Jeśli chodzi o środki jakie w tym roku chcemy przeznaczyć na realizacje nowej strategii, będzie to kwota znacząco przekraczająca 150 mln zł. Nie chcę podawać konkretnej sumy, ponieważ już jako spółka niepubliczna nie będziemy mieli takiego obowiązku.

 

więcej w numerze 5/2018

    • Numer 5/2018


    • Multimedia poczekają czy ktoś już czeka na Multimedia?


      Spektakularna klapa planowanej przez Liberty Global akwizycji sieci Multimedia Polska wywołuje pytanie – co dalej z…

    • Więcej „plusów dodatnich”


      z Andrzejem Rogowskim, prezesem zarządu Multimedia Polska rozmawiają Danuta Harenda i Andrzej…

    • Idzie wiosna – czas na Style!


      Wnętrze Domu Braci Jabłkowskich w Warszawie rozkwitło 1 marca br. kwiatami  – w takich dekoracjach stacja TVN…